Wstęp

Wstęp Otóż szereg pedagogów żąda ponadto, ażeby poszczególne jego części były ze sobą ściśle związane, tworząc jednolitą, organicznie zrosła całość. W związku z tym wysuwa się postulat, ażeby, przynajmniej na niższych stopniach nauczania, nauka nie rozpadała się na szereg oddzielnych przedmiotów, lecz aby były stawiane kolejno pewne zagadnienia, mogące zainteresować uczniów, a które byłyby opracowywane z różnych punktów widzenia i na różnych płaszczyznach; one to skupiałyby na sobie w pewnych okresach całość zajęć szkolnych ucznia. Żądanie to bywa formułowane w postaci różnych haseł i terminów, kryjących zresztą pewne nieco odmienne odcienie znaczeń. Jak np. mówi się o "nauce łącznej", "syntetycznej" (Gesammtunterricht), o "ośrodkach zainteresowań" (Decroly), o "metodzie kompleksów" (stosowanej dawniej w szkolnictwie ZSRR), o "koncentracji" w nauczaniu'. A nawet tam, gdzie istnieją już oddzielne przedmioty, żąda się ciągłego szukania zachodzących pomiędzy nimi punktów stycznych, wysuwając zasadę tzw. korelacji w nauczaniu2.

Podobne strony: Psychodydaktyka i nie tylko.

Zapraszamy